Blog > Komentarze do wpisu
Decyzja podjęta

No i klamka zapadła. Przeprowadzamy się. Mąż od października, a ja za jakiś czas, jak on się tam urządzi a ja pozałatwiam wszystkie zaległe sprawy w Polsce.

Chociaż nie tracę nadziei, że może jednak zdarzy się jakiś cud. Trochę głupio zaczynać życie od nowa, mając w Polsce własne mieszkanie, na które się harowało przez tyle lat i dopiero skończyło spłacać kredyt.  Znowu trzeba się będzie  szwędać po cudzych kątach. 

Strasznie jestem zawiedziona na pewnej bardzo dużej międzynarodowej firmie, która mojemu mężowi zaproponowała pracę. Ponad miesiąc trwały rozmowy. Dostał podpisaną umowę o pracę, a firma się właśnie rozmyśliła i stwierdziła, że jednak nie będą tworzyć takiego stanowiska.  Niby się można z nimi kłócić, że umowa podpisana itd, ale po co? Po to, żeby go zwolnili za kilka miesięcy? Bez sensu. Lepiej iść tam, gdzie go chcą i bardzo im na nim zależy, bo ciągle dzwonią kiedy możemy przyjechać. Zresztą podobno tam człowiek tak się nie denerwuje jak w Polsce. No i nie będą nas dziwnie traktować, bo tam wiekszość mieszkańców to cudzoziemcy.

Tylko ja nie będę miała pracy. Na wyspie nie ma ani jednej uczelni.  Może otworzę sklep z rękodziełem? :-)

środa, 29 sierpnia 2007, dorfi123

Polecane wpisy

  • Skleroza

    Zapomniałam pochwalić się najważniejszą pamiątką - porcelanowym naparstkiem

  • Pamiątkowe zakupy

    Nie byłabym sobą, gdybym nie szukała na Wyspie sklepów pasmanteryjnych i księgarni. To już jest uzależnienie, ale dobrze mi z tym. No i nie oparłam się pewnym z

  • Dobrze jest wrócić do domu

    Miałam ostatnio tak dużo pracy, że nie miałam czasu skończyć mojej opowieści o Jersey. Sklep wolnocłowy na lotnisku miał bardzo szeroki asortyment. I pomimo teg

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/08/30 08:50:14
Dorfi, podziwiam za podjęcie takiej decyzji, a skoro ją podjęliście to jesteście silni i sobie bez problemu poradzicie w nowym miejscu. Mam nadzieję, że Twój blog będzie istniał, bo nie chciałabym starcić tak dobrej lektury :)
Powodzenia i szczęścia !!! Trzymam kciuki !
-
2007/08/30 10:23:42
Niezly pomysl z tym sklepem:-))
-
2007/08/30 14:07:18
niezły pomysł z tym sklepem
-
2007/08/30 16:07:25
Nie wiem gdzie sie przeprowadzacie, ale wiem ze takie decyzje sa zawsze trudne. Sama od 1,5 roku mieszkam w Irlandii i wlasnie decyzja o wyjezdzie byla najtrudniejsza. Sa dni lepsze i gorsze, ale zycie jest latwiejsze - to fakt. Poradzicie sobie, odwagi! Trzymam mocno kciuki :)
-
2007/09/13 00:34:06
A nie da sie jakos pogodzic Twojej pracy z wyjazdem? Moze jakis projekt i bedziesz mogla pracowac w domu? Mobilni naukowcy podobno maja mniec latwiej....:) A moze firma meza pomoze Ci cos znalezc - czasami tak robia, zeby moc sciagnac jedna osobe z rodziny pomagaja drugiej:)
Trzymam kciuki:)
-
2007/09/24 21:44:42
A co z Waszym domem? Z tego co pisałaś na Kaan, to już chyba zaczęliście go budować.
-
2007/09/30 20:53:18
Nie zaczęliśmy Sasanko. I nie zaczniemy, dopóki się ta cała sytuacja nie unormuje.

I am a
Sunflower

What Flower
Are You?