poniedziałek, 21 marca 2011
Kamizelka

Tak bardzo chciałam choć przez jeden miesiąc mieć regularne wpisy i nie wyszło. Wczoraj po południu nie miałam internetu. A że to była niedziela to nawet nie było gdzie dzwonić z reklamacją. No i mój plan codziennego pisania upadł.

Ale miało być o kamizelce. Włóczki wystarczyło na przód i na tył. Został mały kłębuszek, który powinien wystarczyć na wykończenie dekoltu. Na wykończenia pod pachami nie wystarczy. Ale nie będę pruła - za dużo zrobiłam. Wymyśliłam, że spróbuję odpruć ściągacz, bo jest dosyć szeroki i z tego zrobię wykończenie pod pachami. A to co zostanie wykorzystam na zrobienie nowego ściągacza. Tym razem będę go robić bez zszywania - na okrągło aż do wykończenia włóczki. Tylko jakoś zapał mi wyparował. Jakoś tak się zniechęciłam, że chyba kamizelka wyląduje w szufladzie i będzie nabierać mocy urzędowej. Coraz częściej myślę o igle. Zapał do drutów przeszedł ale nadchodzi wena na haftowanie. No cóż, ten typ (czyli ja) tak ma ;)

sobota, 19 marca 2011
Farbowanie

Ostatnio zrobiła się moda na farbowanie i coraz więcej jest znawczyń tego tematu. Może więc ktoś będzie umiał mi pomóc? Dawno temu kupiłam na allegro cienki akryl - cały kilogram. Miałam sobie coś zrobić szydełkiem. Ale jak włóczka przyszła to się rozczarowałam kolorem - był zupełnie inny niż na monitorze. Teoretycznie wiadomo oczywiście, że monitory przekłamują kolory ale nie myślałam, że aż tak. W efekcie leży u mnie i zajmuje miejsce. Kolor ma taki, że najlepiej byłoby ją przefarbować na bordowy albo fioletowy. Ale czy są w sprzedaży barwniki do akrylu? Istnieć to pewnie istnieją, bo by włóczki w sklepach były tylko w jednym kolorze a jest ich cala tęcza. Ale czego szukać? Jak się taki barwnik nazywa i gdzie go kupić? Te, które mi wpadły w ręce były do włókien nauralnych, czyli do akrylu się nie nadają.

piątek, 18 marca 2011
Co haftowały nasze prababki

Od dawna interesuję się starymi wzorami robótek. Kilka lat temu udało mi się kupić książkę, która jest jednym z moich największych skarbów. Uwielbiam ją czytać i oglądać ilustracje. Wyobrażam sobie, że przenoszę się w przeszłość. Jeśli będziecie mieć okazję zapoznać się z nią to polecam. Większość wzorów nie ma co prawda kluczy, ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Fotografie są na tyle dobrej jakości, że można kolory nici dobrać samemu.

DSC05239-dorfi

DSC05240-dorfi

DSC05242-dorfi

DSC05243-dorfi

DSC05244-dorfi

DSC05245-dorfi

Czyż nie są piękne?

Książka zawiera również ciekawe anegdoty historyczne, np. o cesarzowej Sissi, której zdarzało się kazać w środku nocy otwierać sklep kiedy zabrakło jej nici do robótki ;)

czwartek, 17 marca 2011
Tajka

Wczoraj była Japonka to dzisiaj zostańmy jeszcze w tamtych okolicach i popatrzmy na stroje z Tajlandii. Laleczka Mattela z serii Dolls of the World. Do tej pory nie prezentowałam lalek z tej serii, chociaż to one stanowią trzon mojej kolekcji. Tak więc oto pierwsza z nich.

Tajka1-dorfi

Tajka3-dorfi

Tajka2-dorfi

Tajka4-dorfi

22:22, dorfi123 , Lalki
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2011
Japonka

Tyle nieszczęścia na raz to jeszcze nie było. Bardzo współczuję Japończykom i modlę się, żeby ten koszmar się wreszcie skończył.

A że myślami jestem ciągle w Japonii to chciałam pokazać moją Japonkę. Laleczka jest jedyna na świecie - wykonana tylko w jednym egzemplarzu. I ja ją mam, z czego się ogromnie cieszę. Jest z porcelany i jako, że jest krucha i delikatna stoi w witrynce i nikomu nie pozwalam jej dotykać. Prawda, że śliczna?

japonka1-dorfi

japonka3-dorfi

japonka2-dorfi

Do kompletu miał jeszcze powstać samuraj, ale jakoś tak się złożyło, że nie powstał. Ale może moja Japoneczka doczeka się jeszcze towarzysza?

22:59, dorfi123 , Lalki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 marca 2011
Dzierganie publiczne

Jak Michał był mały często zabierałam robótkę do parku. Michał bawił się w piaskownicy a ja siedziałam obok na ławce i szydełkowałam, dziergałam bądź frywolitkowałam. Potem już nie chciał się bawić tak statycznie więc i ja nie mogłam sobie posiedzieć. Dzisiaj znowu zabrałam ze sobą robótkę. Tym razem nie do parku, tylko do szkoły prywatnej, do której Michał chodzi grać w szachy. Zajęcia trwają 1,5 godziny a mnie nie opłaca się wracać do domu, żeby za chwilę znowu z niego wyjść, więc siedzę na korytarzu i na niego czekam. No i dzisiaj sobie dziergałam. Ludzi w szkole było sporo ale NIKT nie był zdziwiony ani zaszokowany moim robótkowaniem. Idzie ku dobremu :)

poniedziałek, 14 marca 2011
Adrenalinka

Jeśli wystarczy włóczki to tak nazwę tę kamizelkę. Robię dalej. Przypomniało mi się, że z jednego z motków uszczknęłam nieco włóczki na sweterek dla córki koleżanki. Tylko pytanie - z którego? Nie mam pojęcia. Banderolki nie ma ani na jednym ani na drugim, bo ściąganie banderolek to ulubione zajęcie mego młodszego dziecięcia, a nie podbierałam tej włóczki na tyle dużo aby różnica w wielkości motka była zauważalna. No i znalazłam malutki kłębuszek, który pozostał ze zrobienia swetra dla mnie (kiedy to było? lata temu). Jeśli więc podebrałam z tego motka, z którego zrobiłam przód, to może na tył wystarczy a jeśli z drugiego, to czeka mnie prucie. Tak czy inaczej robię dalej - z czystej ciekawości czy włóczki wystarczy czy nie.

A jak będę jednak zmuszona do prucia to zrobię kamizelkę dla Wojtka. Dla niego na pewno włóczki nie zabraknie ;)

niedziela, 13 marca 2011
Kamizelka - będzie prucie?

Skończyłam przód kamizelki i poszedł prawie cały motek. Zostało kilka metrów włóczki. Na tył pójdzie więcej, bo nie ma tak dużego dekoltu jak z przodu. A gdzie wykończenia? No i teraz nie wiem - kończyć czy spruć już teraz? A jak zabraknie kilkunastu metrów? Jest takie prawdopodobieństwo i to dosyć duże.

Przyznam się, że jestem troszkę zaskoczona. Włóczka jest porównywalna z tą, z której robiłam kamizelkę granatową. Druty te same, wzór ten sam. Próbka wyszła identyczna. Na granatową poszło niewiele ponad 15 dkg i dlatego tę postanowiłam zrobić o kilka centymetrów dłuższą. Zaczynać tył? A jak zabraknie? A może jednak wystarczy?

Ech, nie miała baba kłopotu to się za wyrabianie resztek wzięła.

sobota, 12 marca 2011
Decyzja podjęta

No i zdecydowałam (dzięki Waszej pomocy), że zacznę robić sweter nr jeden (oczywiście jak skończę kamizelkę).  W oryginale jest robiony z grubej włóczki na drutach numer 8. Ja tak grubej włóczki nie mam, ale zrobiłam próbkę podwójną nitką na drutach numer 7 i stwierdziłam, że może być.

DSC05234-dorfi

Przyzwyczajona jestem do cieńszych drutów i na takich grubych robiło mi się bardzo dziwnie. Ale za to jak szybko przybywa ;) Mam nadzieję, że uda mi się go szybko skończyć i będę z niego zadowolona.

piątek, 11 marca 2011
Będzie kamizelka

Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze modelu sweterka. Ale coś mi się wydaje, że zrobię wszystkie trzy ;) A zanim się zdecyduję, który będzie pierwszy, przejrzałam swoje zapasy i wyciągnęłam samotne dwa motki. Na sweter nie wystarczy, ale powinno wystarczyć na kamizelkę. No to będzie kamizelka (wreszcie dla mnie).

DSC05233-dorfi

Wzór taki jak w tej robionej ostatnio - granatowej, ale ta będzie dłuższa.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

I am a
Sunflower

What Flower
Are You?